ROZKMINY MALWINY

Z tą Panią niestety skontaktuje się mój adwokat… 🙁

Ja jestem człowiek ugodowy. Powiem co myślę, owszem, ale koniec końców, szkoda mi czasu i nerwów na historie pod tytułem „pozew w sądzie”. Bo nawet mając pewność moich racji, ponad wszystkim liczy się… święty spokój.

5 minusów naszego domu, przez które go sprzedajemy❌ [+ 5 plusów, które zastosujemy w nowym😎]

No i stało się. Decyzja podjęta. Pomimo WIELKIEJ miłości do naszego domu postanowiliśmy się z nim pożegnać. Myśl o budowie nowego, tym razem idealnego domu, zawsze ucinałam tym, że szkoda mi życia i nerwów a dodatkowo, co nam po nowym domu, skoro dzieci pójdą nam na studia i nasze potrzeby nie będą już takie duże.

Tego nie znajdziesz
na blogu!