Impreza urodzinowa Matiego – niekoczce si pasmo nieszcz (a na koniec promyk soca).

Impreza urodzinowa Matiego – niekończące się pasmo nieszczęść (a na koniec promyk słońca).

To były pierwsze uroczyste urodzinki, które organizowaliśmy dla Matiego. Po trzech latach w końcu mieliśmy warunki do zorganizowania imprezy urodzinowej, którą mieliśmy zapamiętać wszyscy. To miała być pamiątka dla naszego synka i okazja do rodzinnego biesiadowania.

Czytaj więcej
Tego nie znajdziesz
na blogu!