Najnowsze wpisy

Każda kobieta powinna sobie czasem…

Ten kwartał mnie zabije, wiesz? Serio. A jeśli nie zabije to fajnie, ale na pewno też nie wzmocni. Masa pracy. Masa przygotowań do świąt. Masa „ostatnich chwil” na spełnienie postanowień na 2016. MASA KRYTYCZNA, zdecydowanie. A pośrodku tego wszystkiego ja. I moja niedopieszczona dusza… i ciało.

Wielkie, świąteczne nieporozumienie, którym karmimy nasze dzieci…

Nieporozumienie, przekłamanie… a właściwie to świąteczny nonsens. Tym właśnie karmimy nasze dzieci, zabierając Świętom Bożego Narodzenia ich prawdziwy urok i ideę. Abstrahując już od podstawowego wymiaru świąt BOŻEGO NARODZENIA, co opisałam w TYM wpisie, świadomi lub mniej, uczymy nasze dzieci, że Mikołaj przyjdzie tylko wtedy, kiedy będą grzeczne.

Wygraliśmy z wiecznymi chorobami Matiego!

Gluty Matiego to dla nas od ponad 2 lat niekończąca się opowieść.  Mamy za sobą już 3 nieudane przygody z przedszkolem. Ciocie fajne, dzieci jeszcze fajniejsze ale glut po trzecim dniu w przedszkolu gwarantowany. I to taki ciągnący się przez kolejny miesiąc. Właściwie to nie pamiętam kiedy nasze dziecko było zdrowe przez cały tydzień.

Za każdymi świętami stoi… zapracowana kobieta

Przyjęło się już, że święta nazywamy „magicznym czasem”. Magicznym nie tylko za sprawą idealnie dobranych prezentów, które „przynosi Mikołaj”, ale również dzięki kilkudniowej, niecodziennej uczcie dla zmysłów i podniebienia.

Czy gotujący chłopiec to obciach?

Sklep z zabawkami. Wybieramy z Matim nowe warzywka z rzepami do krojenia. Ja proponuję marchewki, Mati upiera się przy serwisie do kawy (kolejnym). „Matuniu, ale my nie po to tutaj przyszliśmy…”. W połowie zdania przerywa mi „Pomocna Pani”, która postanawia mi pomóc w zmaganiach z upartym dzieckiem.

Bakuś-Burger czyli… domowe hamburgery

Czy ja Ci wspominałam, że kiedy mieszkaliśmy na Bródnie i jeździliśmy razem z Maćkiem do pracy, codziennie rano zaliczaliśmy śniadanko w Maku? Dzień w dzień, tosty z pieczarkami i serem, muffin z jajkiem i bekonem i biała kawa. Kiedy wysiadaliśmy z samochodu, najpierw wysiadały nasze brzuchy, dopiero za nimi MY.

W grudniu przeżyję swój pierwszy raz

Okej, biorąc pod uwagę, że ten mały niebieskooki Tweety obok mnie, to mój biologiczny syn, tytułowy „pierwszy raz” zdecydowanie nie dotyczy związków damsko-męskich.

Domowa granola. Przepis na zdrowe śniadanie.

Domowa granola chodziła za mną przez kilka lat. Serio! Jakoś tak nigdy nie mogłam się za nią zabrać a pomimo wielkiej miłości do jej smaku, niespecjalnie chętnie kupowałam ją w sklepie. Przeraża mnie przede wszystkim syrop glukozowy. Syrop glukozowo-fruktozowy, albo sam glukozowy, odrzuca mnie od produktu i wywołuje baaaardzo nieprzyjemne emocje.

To tutaj powstaje blog!

Ten gabinet jest zdecydowanie inny niż wszystkie. Niby bazuje w większości na standardowych meblach IKEA, ale podążając za ideą #poswojemu, urządziłam go tak, że trafi tylko w gusta dziewczyn, które urodziły się 10 września 1987 roku, mają 165 w kapeluszu i są tak samo różowe umysłowo jak ja.

JAK ZAPLANOWAĆ PŁEĆ DZIECKA? Tajne sposoby.

Nad tym JAK ZAPLANOWAĆ PŁEĆ DZIECKA i czy w ogóle jest to wykonalne, zastanawiała się pewnie większość matek, jak nie z potrzeby serca, bo wymarzyła nam się określona płeć dziecka, to po prostu z ciekawości.

Ten wpis ukazuje całą prawdę o nas…

Znamy się już trochę czasu prawda? Z najwierniejszymi czytelniczkami od ponad trzech lat. Dziewczyny pamiętają moje pierwsze zdjęcia (to był dopiero dramat!), moje pierwsze teksty (tu akurat nic się specjalnie nie zmieniło… dramat jak był tak pozostał) ;) To jest nieprawdopodobne, ale ten blog powstał w momencie, w którym moje życie zaczęło się nareszcie układać.

Tego nie znajdziesz
na blogu!
This error message is only visible to WordPress admins

Error: No feed found.

Please go to the Instagram Feed settings page to create a feed.