Najnowsze wpisy

Znamy płeć drugiego Bakusiątka!

Kilka dni temu opublikowałam na Instagramie pierwsze zdjęcie z brzuszkiem, o które tak bardzo mnie prosiłyście :) Takie tam „plusku-plusku” w basenie z bebzolem, na który współbasenowicze patrzyli podejrzliwie, zastanawiając się czy mam tam w środku dziecko, czy efekty obiadowej zachłanności :) Dodatkowo serwowaliśmy im z Maćkiem zmyłki w postaci przynoszonych przez Maćka mod...

Brzuch ciężarnej nie jest eksponatem do macania!

Wróciła moja największa zmora, czyli zbiorowe molestowanie mojego brzucha. O MATYLDO! Czy tylko ja jestem nienormalna i nie lubię, kiedy ktoś głaszcze mój brzuch niczym zwierzątko domowe? Ja wiem. Kurczę to jest naprawdę trudny temat.

Nigdy nie pozwolę, żeby dzieciństwo mojego dziecka wyglądało w ten sposób!

Naszym dzieciom przyszło dorastać w naprawdę kiepskich czasach. Znasz mnie dobrze. Wiesz, że ja do narzekaczy nie należę. Niestety w tym temacie moje wnioski są zdecydowanie negatywne. My mieliśmy gorzej od naszych rodziców, nasi rodzice z pewnością gorzej od swoich rodziców, a nasze wnuki na bank będą miały najgorzej z nas wszystkich.

Jest jedna rzecz, na którą wydam dla mojego dziecka każde pieniądze!

Mati jest na etapie zachcianek na wszystko. Piękne jest wszystko. Przydatne jest wszystko. Potrzebne też, według niego jest wszystko :) I jak większość jego wymysłów niestety zmuszona jestem killować z miejsca, bo są to albo słodycze, albo najgorszy szajs jaki jest w zasięgu wzroku.

Nietolerancja pokarmowa – hit czy kit? Moja historia.

Wiele osób uważa, że nietolerancja pokarmowa to bullshit, a testy na nietolerancje pokarmowe to tylko strata kasy. Ja też podchodziłam do tego z pewną dozą nieufności, dopóki nie przetestowałam pewnych rzeczy na samej sobie. Obstawiam, że zaraz zostanę nazwana zwolenniczką teorii spiskowych. A kij z tym.

Jak zarabiam na blogu?

Dzisiaj będą konkrety. Będzie coś dla początkujących blogerek. Będzie coś dla stałych czytelniczek, z którymi łączy mnie nić zaufania. Wreszcie, będzie też coś dla tych dziewczyn, które trafiają się tutaj z przypadku, węsząc podstęp i szatańskie zamiary, bo POKAZAŁA PRODUKT krowa jedna! Pochylę się nad tym tematem raz, a dobrze.

DOMEK DLA DZIECI – czy warto znaleźć na niego miejsce w ogrodzie?

Kiedy stanęliśmy z Maćkiem przed wyborem większego metrażu, Maciek dosyć zdecydowanie upierał się przy większym mieszkaniu. Na szczęście moje zdecydowanie i determinacja były jeszcze silniejsze i zwyciężył domek z podwórkiem. Wiesz dlaczego tak bardzo się przy podwórku upierałam? Bo od zawsze marzył mi się taki widoczek, jak na zdjęciu powyżej.

Tego nie znajdziesz
na blogu!
This error message is only visible to WordPress admins

Error: No feed found.

Please go to the Instagram Feed settings page to create a feed.