Niesamowite odkrycie! Ciąża powinna trwać nie 9 a 12 miesięcy!

Niesamowite odkrycie! Ciąża powinna trwać nie 9 a 12 miesięcy!

Moja przyjaciółka pół roku temu urodziła córeczkę. Wraz z narodzinami Helenki, narodził się też nowy poziom naszego porozumienia (byłam przekonana, że już wyższego się nie da osiągnąć, a tu proszę… miła niespodzianka) :) Kejt cyklicznie już rozwala mnie kolejnymi odkryciami, odnośnie ciąży i wychowania dziecka, które pozwalają mi połączyć ze sobą pewne fakty i zrozumieć więcej niż rozumiałam do tej pory. Im więcej z nią rozmawiam, tym więcej rozumiem i czuję, że teraz, to mogę rodzić dzieci taśmowo :) Dzisiaj muszę się z Tobą podzielić nowym odkryciem, które zgłębiłam dzięki Katarzynie. Ciąża powinna trwać 12 miesięcy! Tak, tak! 12! Nie 9! Zaraz Ci to udowodnię.

Znasz takiego pana jak Dr Karp? To znany w USA pediatra, który jest autorem mało znanej jeszcze w Polsce, teorii czwartego trymestru. Według Karpa, poród w 9 miesiącu jest czymś w rodzaju kompromisu pomiędzy potrzebami matki i dziecka. Dziecko, po tych 9 miesiącach ciąży, nie jest jeszcze gotowe do funkcjonowania na tym świecie. Niestety, gdyby ciąża trwała 3 miesiące dłużej, kobiety nie byłyby w stanie urodzić swoich dzieci, z prozaicznego powodu – byłyby już na to za duże. Obwód główki zwiększyłby się do tego stopnia, że dziecko po prostu nie dałoby rady przecisnąć się na zewnątrz. Nasze dzieci, rodząc się 3 miesiące za wcześnie nie mają w pełni rozwiniętych wszystkich układów, nie są też przygotowane na ilość bodźców z zewnątrz. Stąd ich płaczliwość, potrzeba bycia przy mamie. Stąd też u dziecka kolki!

Wg Dra Karpa kolka to suma niedojrzałego układu pokarmowego i bodźców, z którymi biedactwo nie potrafi sobie poradzić (dorosłych też boli brzuch ze stresu!). Pamiętasz jak pisałam Ci, że Mati uspokajał się kiedy włączaliśmy mu suszarkę? Nie chodziło o ciepło, bo suszarka była daleko. Chodziło o szum, który przypominał maluszkowi stare dobre czasy w brzuchu :) Dlatego też niemowlęta dobrze czują się szczelnie owijane w kokony czy otulacze. Dlatego lubią być kołysane. Dlatego też uspokajają się podczas ssania smoczka, czy piersi.

Ta wiedza daje dużo. Naprawdę dużo. Dla mnie paradoksalnie właśnie spokoju. Bo wiem, że 3 pierwsze miesiące życia mojego dziecka to czas, w którym może płakać w niebogłosy nie dlatego, że jest chore, albo ja jestem beznadziejną matką, tylko dlatego, że taka jest kolej rzeczy. Potrzeba bliskości, nocne budzenie, nieszczęsne kolki… to wszystko minie. Wiem to, bo mam już jedno dziecko. Wiem to, bo dzięki teorii Dra Karpa zrozumiałam jeszcze bardziej jak kluczowe są 3 pierwsze miesiące życia mojego dziecka.

Jeśli więc po urodzeniu dziecka, zniknę na 3 miesiące z Internetów całkowicie wiedz o tym, że nic się nie dzieję. Jestem po prostu dalej w ciąży. W czwartym trymestrze ;)